Noworodkiem nazywamy dziecko od urodzenia do ukończenia 28. doby życia. Jest to szczególny czas, kiedy mały człowiek adaptuje się do funkcjonowania poza organizmem matki. Czasem noworodki wywołują w osobach dorosłych lęk, ponieważ są małe, bezbronne i można je łatwo skrzywdzić. Jak więc należy się nimi opiekować, aby zachować złoty środek i nie dać się zwariować?
We wszystkich sprawach, związanych z oczekiwaniem na potomstwo i opieką nad małym dzieckiem, zachowanie dorosłych powinno być oparte na rozsądku. To samo tyczy się okresu noworodkowego. Główna zasadą, która pozwala młodym rodzicom nie popaść w szaleństwo, jest kierowanie się intuicją. Obawy przed wyrządzeniem dziecku krzywdy są zupełnie niepotrzebne, a nawet bezpodstawne. Każda mama jest naturalnie wyposażona w umiejętność rozpoznawanie sygnałów płynących od noworodka, po kilku dniach potrafi bezbłędnie rozpoznać swoje dziecko w tłumie innych. Tak samo noworodek bardzo szybko uczy się poznawać, która z otaczających kobiet jest jego matką – decydują o tym biologiczne systemy organizmu, głównie zmysł węchu.
Nie bój się zatem, że zrobisz dziecku krzywdę – jest małe i bezbronne, ale także przygotowane do nowego życia. Bierz je na ręce tak często, jak tego chce, ogłasza to krzykiem bądź płaczem – nawet jeśli już zostało nakarmione i przewinięte, potrzebuje także zaspokojenie potrzeb emocjonalnych. Umożliwcie mu kontakt z obojgiem rodziców, jeśli mama karmi piersią, to tato może się zająć kąpielą. Reagujcie na wszelkie przejawy jego zainteresowania światem, których nie ma zbyt wiele w tym okresie, co nie znaczy, że nie ma ich w ogóle. Przebywajcie z nim jak najczęściej, co tyczy się szczególnie ojców. Noworodek nie ma jeszcze w pełni ukształtowanego układu nerwowego, nie potrzeba mu więc tuzina kolorowych zabawek i grzechotek, w tym czasie wystarczą mu bardzo proste stymulacje rozwoju – jak kartka z czarnobiałym wzorem koło łóżeczka, jedna maskotka, barwny kocyk.
Środowisko, w którym znajduje wasze dziecko, nie musi być sterylne – każdy z nas żyje w symbiozie z olbrzymią ilością drobnoustrojów. Pamiętaj jednak o tym, żeby pielęgnacja noworodka odbywała się regularnie, może być co drugi dzień, ale o tej samej porze. Wprowadza to do życia malca pewną stałość, która pomaga, kiedy staje się większy i bardziej świadomy domowych reguł. Podczas kąpieli zwracaj uwagę na pępek. Kikut pępowinowy odpada po 7–10 dniach, czasem po dwóch tygodniach. Położne zalecają pielęgnację pępka 70% roztworem spirytusu, ale coraz częściej mówi się o tym, że równie dobrze można używać czystej wody. Skonsultuj się w waszym pediatra w tej sprawie. Po każdej kupce – dziecko robi ich około 4–6 na dobę, umyj mu pupę, u dziewczynki pamiętaj, aby nie doprowadzić do zanieczyszczenia okolic narządów płciowych.
Karm piersią, ponieważ twoje mleko zawiera najcenniejsze składniki potrzebne dla jego zdrowia i rozwoju. Zawiera także odpowiednią ilość przeciwciał, które uodparniają go na panujące w waszym środowisku najczęstsze choroby. Ubieraj dziecko adekwatnie do temperatury – lepiej je wychłodzić niż przegrzać. Latem może leżeć w samej pieluszce, zimą ubrane na cebulkę, ale nie za grubo. Jeśli wasze mieszkanie jest mocno ogrzewane zwróć uwagę na suchość powietrza, jeśli jest za wysoka kładź na kaloryferach w pokoju dziecka mokre ręczniki. Reaguj na niepokojące sygnały, które mogą oznaczać chorobę dziecka, takie, jak gorączka, zasinienie kończyn i warg, katar, więcej niż 10 kupek w ciągu dnia, nieprzyjemny zapach pępka.
| « poprzednia | następna » |
|---|







